Jeśli ktoś ostatnio był za zachodnią granicą, to pewnie zauważył tam miliony bezrobotnych przybyszów spoza Europy. Oni szparagów kopać też nie chcą. Za to mają wiele innych zajęć. Pisać o tym nie wolno, bo to niepoprawne politycznie. Przyznanie, że Polacy nie chcą przyjeżdżać do Niemiec, bo być może w Polsce jest bezpieczniej i zarobią u nas nie dużo gorzej, z trudem przechodzi elitom europejskim przez gardło. Dlatego trzeba natychmiast obalić obecny rząd. Nie może niemiecki szparag gnić w polu, a Niemka sama sprzątać mieszkania. Kiedy zwyciężą już światłe siły, szparagi odżyją. Chyba że wygra nowa targowica. Wtedy być może część Polaków uda się importować zwyczajowo na Syberię, a tam szparagi nie rosną. Za to powietrze zdrowe i zero zgnilizny z Zachodu.