Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
27.02.2019 19:31

Wreszcie klasa średnia

Wprowadzenie 500 plus na każde dziecko jest bardzo kosztownym wsparciem rodziny, ale tylko w taki sposób kończą się przepychanki na temat sprawiedliwej pomocy dla osób posiadających dzieci.

Kongres PiS przykrył wszelkie dywagacje na temat kondycji tej partii i jej zdolności do pozyskiwania elektoratu. Rząd, według moich obliczeń, rozdał około 40–50 mld złotych rocznie, ale mieści się to w granicach obecnej zdolności finansowej państwa. Jeżeli PiS wygra, ma szansę, choć nie bez wysiłku, utrzymać ten bardzo odważny program. W dużo gorszej sytuacji jest opozycja. Bez twardej walki z mafiami wyłudzającymi pieniądze i bez dbania o polski przemysł tych pieniędzy nie starczy. Czyli trzeba by było wycofać się ze zmian, które wprowadzi PiS. To raczej nie wróżyłoby długiego trwania przy władzy. Pytanie, czy opozycja jest w stanie realizować program PiS? Nawet jej wyborcy w to nie uwierzą. 

Propozycje PiS adresowane są przede wszystkim do dwóch grup wyborców – mało zamożnych rodzin, co nie jest nowością, i do rodzącej się właśnie w Polsce klasy średniej.

Wprowadzenie 500 plus na każde dziecko jest bardzo kosztownym wsparciem rodziny, ale tylko w taki sposób kończą się przepychanki na temat sprawiedliwej pomocy dla osób posiadających dzieci. Biedni zyskują, bogaci dostają tyle samo. Podobny mechanizm zadziała w przypadku trzynastej emerytury. Jest to realne wsparcie dla ludzi naprawdę biednych. 

Dla mnie szczególnie ważne są propozycje podniesienia kwoty wolnej od podatku. Taki ruch oznacza obniżenie kosztów pracy. Było paranoją, że państwo jedną ręką sięgało po podatki od mało zarabiających, a drugą udzielało im pomocy socjalnej. Zmniejszy się liczba zasiłków, za to zwiększy się liczba pracujących. Ale dobrodziejstwo kwoty wolnej od podatku odczują też średnio zarabiający. To wyborcy, których PO, w walce o lewicowy elektorat Biedronia, porzuca. PiS może zyskać tu nawet kilka procent elektoratu. Służy temu zniesienie podatku PIT dla ludzi do 26. roku życia. Nie płacą oni zbyt wielu podatków, ale za to mają ogromną skłonność do pracy w szarej strefie. 

Czy te 50 mld zł może wrócić do budżetu? Zwiększenie aktywności ekonomicznej społeczeństwa i wzrost PKB choćby o jeden procent może dać budżetowi dodatkowe kilkanaście miliardów złotych. Jestem przekonany, że tak się stanie. Ważniejsze jest jednak stworzenie nowej struktury społecznej. Wyrwanie Polaków ze społecznej depresji to stworzenie drogi do zdobycia zarobków bliskich tym w Unii Europejskiej. PiS odwołując się do ekonomicznej wolności i obrony podstawowych swobód obywatelskich, buduje elektorat republikański. Taki, który nie jest zagospodarowany jeszcze przez żadną partię. Rola tego elektoratu będzie rosła w miarą bogacenia się społeczeństwa. Myślę, że w tych wyborach będzie on języczkiem u wagi. 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej