Ostatnie chwile życia Ojca Świętego stały się wielkimi rekolekcjami, które duchowo poruszyły serca wielu ludzi na całym świecie. W Polsce w sposób szczególny, chociaż to doświadczenie wspólnoty, którą wokół papieża udało się wówczas zbudować, zostało szybko spacyfikowane przez media… Niemal natychmiast po śmierci papieża rozpoczęły operację dyskredytacji nie tylko jego dokonań, lecz także skrupulatnie zaplanowanego uderzenia w Kościół.
W tych dniach pochylać się też będziemy nad kolejnymi rocznicami zbrodni katyńskiej i tragedii smoleńskiej. W jednym i drugim wypadku stwarzały one przez lata okazję do atakowania polskich patriotów i narzucania nam siłą sowieckiej narracji.
Wreszcie 12 kwietnia w Warszawie będziemy świętowali tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski, która w pierwszych latach naszej państwowości stała się momentem przełomowym, o wielkim znaczeniu dla naszej suwerenności i dumy.
Wspominam te wszystkie smutne, ale ważne rocznice i radosne narodowe świętowanie tysiąclecia polskiej Korony, bo one wszystkie pozwalają nam wzmocnić narodowe więzi i przynależności do wspólnoty. Warto je dobrze duchowo przeżyć i owocnie spożytkować, bo przed nami ważny maj, w którym będą się ważyć losy Polski.