To prawda, jest taki zapis w konstytucji. Jest też inny, który mówi o możliwości wysłania wszystkich bez wyjątku sędziów SN na emeryturę. Można się kłócić, który przepis w danym momencie obowiązuje, ale od rozstrzygania tego typu sporów jest Trybunał Konstytucyjny. To jest najważniejszy zapis konstytucji, gdy istnieją spory prawne.
Sąd Najwyższy o zdanie Trybunału nie zapytał. Pani Gersdorf sama ogłosiła, że wie, kiedy ustawa jest zgodna z konstytucją, a kiedy nie. Nie można chyba sobie wyobrazić bardziej drastycznego złamania prawa. Żeby dopełnić irytacji, pani prezes jako przykład anielskiej prawości w sądownictwie wskazała sędziego Iwulskiego. I to już zaczyna mi się podobać.
Sędzia Iwulski powinien być niesiony na sztandarach jako wzór oczyszczenia sądów III RP. Zapewniam, że to niejedyny taki gagatek w Sądzie Najwyższym. Liczę na to, że jednak PiS zrobi z tym towarzystwem porządek, nim ludzie stracą resztki wiary w autorytet sądów. W tej chwili prawo zostało zastąpione terrorem nadzwyczajnej kasty.