Założone przez króla Władysława Jagiełłę, by łączyć Polskę z Księstwem Litewskim. Po powstaniu styczniowym car ukarał miasto odebraniem praw miejskich. W 1944 r. wyzwoliła je Armia Krajowa. Od tej pory nazywano Urzędów „małym Londynem”. Niestety komuna zrobiła potem swoje. Dopiero w 2016 r. Urzędów odzyskał prawa miejskie. Na spotkanie w Urzędowie w ostatniej chwili wpadł Paweł Piekarczyk z pierwszymi egzemplarzami specjalnego dodatku „Gazety Polskiej przed wyborami”. To od tego miejsca zaczęliśmy największą akcję w historii „GP”. Dzień później znaleźliśmy się w klubie w Ełku. Jego szef Karol Marchel dopiero przy kolacji przyznał się, że startuje w wyborach. Nie chciał zdominować spotkania, gdy honorowym gościem była niezwykle zasłużona dla klubów „GP” senator Małgorzata Kopiczko. Co za dziwni ludzie? Zamiast myśleć o sobie, starają się przyzwoicie zachować. Nic dziwnego, że odróżniają się od reszty. To taka Polska.
Taka Polska!
Do Urzędowa w woj. lubelskim zaprosili nas we wtorek uparci mieszkańcy. Chcieli jeszcze przed wyborami założyć swój klub „Gazety Polskiej”. Szybko zrozumiałem, że znalazłem się tam nie przez przypadek. Odkryłem niezwykłą historię tego miasta.