Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Krzysztof Wołodźko,
26.01.2019 19:30

Sprawiedliwość społeczna

Premier Mateusz Morawiecki nie bierze jeńców na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Na konferencji prasowej stwierdził, że największe korporacje międzynarodowe unikają uczciwego płacenia podatków. Z tym zgodzi się wielu.

Ale szef rządu dodał: „To niezgodne z poczuciem sprawiedliwości społecznej”. Termin „sprawiedliwość społeczna” nie cieszy się u nas, co zrozumiałe po PRL, najlepszą opinią. A przecież odwoływał się do niego choćby kard. Stefan Wyszyński, nieprzejednany antykomunista. Używał go w znaczeniu, jakie nadała mu katolicka nauka społeczna, potwierdzona jeszcze nauczaniem papieży sprzed Soboru Watykańskiego II. W tym kontekście sprawiedliwość społeczna nie jest żadną utopijną marksistowsko-sowiecką „urawniłowką”. To po prostu zrozumienie, że ekonomia powinna służyć dobru wspólnot ludzkich i uwzględniać także potrzeby ludzi uboższych.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane