Bardzo wiele na ten temat pisaliśmy i będziemy pisać. Ale oprócz wspomnień ważna jest też nasza obecność. To świadectwo wsparcia dla wartości, którymi kierował się pierwszy premier z w pełni demokratycznym mandatem. Jan Olszewski był tym żołnierzem, który rozpoczął walkę o Polskę jeszcze w latach chłopięcych – był w Szarych Szeregach i walczył w Powstaniu Warszawskim – i nie spoczął, aż Polska stała się w pełni niepodległa. Odszedł wtedy, gdy Rzeczpospolita staje się jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych, nasza armia jest istotnym elementem zabezpieczenia wolności w Europie, a jeśli Polska jest dla kogoś problemem, to dlatego, że liczy się coraz bardziej. Jego marzenie się ziściło. PS W tym samym czasie człowiek, który stał za „nocną zmianą” i obalił rząd Jana Olszewskiego, rozsyła masowo pozwy za nazywanie Wałęsy TW. Każdy z nich kończy tak, jak na to zasłużył.