Od zmiany władzy w Polsce z ich strony trwa gra na deprecjonowanie w ekipie rządowej każdego, kto twardo domaga się prawdy, i jednocześnie poszukiwanie potencjalnych sojuszników. Nie chodzi o to, żeby mieli takie samo zdanie jak Moskwa, ale choć trochę inne niż choćby Macierewicz. To pozwoli zrobić wyrwę, którą wykorzystają w Polsce i na świecie. Przy okazji może jeszcze namieszają na naszej scenie. Polscy politycy niestety okazują tu sporą naiwność. A Rosjanie jednak presji się boją. Donald Trump obiecał polskim wyborcom w USA pomoc w tej sprawie i oni coraz mocniej mu to przypominają. Putin, podobnie jak Stalin w sprawie Katynia, postanowił zorganizować śledczą mistyfikację. Jedyną różnicą będzie to, że stalinowskiej komisji Burdenki nie towarzyszyli Polacy. Ten brak podważał wiarygodność. Uczą się na błędach.