Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
30.11.2018 09:02

Był tylko „Bolek”

Obrońcy Lecha Wałęsy z niewiadomych przyczyn zamienili sprawę jego zupełnie skandalicznej wypowiedzi dotyczącej tragedii w Smoleńsku w obronę jego przeszłości, szczególnie negowania współpracy z SB. To wiele mówi o lękach byłego prezydenta. Im więcej dowiadujemy się o historii Wałęsy, tym bardziej widać, że jego życiorys to nie jest uwikłanie działacza robotniczego w bezpiekę, ale opis tego, jak bezpieka kontrolowała opozycję.

Wałęsa był jednym z ludzi wyselekcjonowanych i prowadzonych od młodości. Jego udział w związkach zawodowych i sierpniowym strajku pewnie też odbywał się pod czujnym okiem służb. Wałęsa nie ogrywał bezpieki, tylko opozycję. Musiał czasem postawić się komunistom, by być wiarygodny dla Solidarności. Jego zachowania wobec Wojciecha Jaruzelskiego wyglądają tak, jakby traktował go jak szefa. Zmiana głowy państwa w 1990 r. była największym majstersztykiem komunistów. Mieliśmy do wyboru uległego wobec komunistów Mazowieckiego albo trzymanego przez nich w garści, ale udającego antykomunistę Wałęsę. Czyli nic nie mieliśmy do wyboru. Trzeba było kolejnych lat walki, by w ogóle było co wybierać. Zasługą między innymi Kaczyńskiego jest to, że dzisiaj taki wybór mamy.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej