Ten spór wcale nie jest rozstrzygnięty ani jasny, ponieważ chore struktury państwa i władzy, które odziedziczyła III RP po systemie komunistycznym, dzisiaj mają wsparcie unijnych sądów i wielu unijnych instytucji. Wykorzystują naszą słabość i nie pozwalają Polsce wybić się na niepodległość. Nacisk wywierany obecnie na Trybunał Konstytucyjny, by ten jak najszybciej wydał rozstrzygnięcie w sprawie ubeckich emerytur, to droga do ułatwienia działania unijnych sądów i tego, by to one zamiast nas decydowały o tych sprawach. Musimy w tej sprawie być solidarni, ponieważ walka wcale się nie zakończyła. Tu nie chodzi już o wielkie pieniądze, ale o elementarną sprawiedliwość i pokazanie, że Polska całkowicie odrzuciła system komunistyczny.
Służba ubezpieczona
Wojna o emerytury ubeckie to w istocie wojna o to, kto jest suwerenem w państwie polskim. Czy jest nim większość Polaków, która jednoznacznie odrzuciła system komunistyczny, a także postkomunistyczny i wcale nie chce płacić ludziom działającym w zbrodniczej organizacji, jaką była peerelowska Służba Bezpieczeństwa? Czy też są nim ci, którzy tworzyli zręby polityczne III RP w Moskwie i w zadymionych esbeckich gabinetach?