Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
13.07.2018 10:58

Sędzia idealny

Kapitan Ludowego Wojska Polskiego Józef Iwulski, p.o. I prezes Sądu Najwyższego, jest uosobieniem polskiego sądownictwa. Sędzia wojskowy stanu wojennego, skazujący działaczy opozycji, odznaczany przez reżim Jaruzelskiego, szkolony przez WSW, działacz PZPR, ożeniony z funkcjonariuszką Służby Bezpieczeństwa, mający problem z ujawnieniem swojej przeszłości, a nawet z pamięcią, i pomijający niewygodne fakty w oświadczeniu lustracyjnym – czy możemy znaleźć kogoś bardziej hardcorowego?

Nie da się wykluczyć, że któryś z sędziów SN zapomniał, że był prawnikiem mafii wołomińskiej albo pruszkowskiej. Czy po tym, co się stało, jest to niemożliwe? Esbeków możemy przynajmniej zlustrować, ale prawnicy mafii nie występują w oficjalnych rejestrach. Dlatego należy bezwzględnie bronić sędziego Iwulskiego, organizować marsze poparcia, trzeba zwołać specjalne posiedzenie Parlamentu Europejskiego w jego sprawie, a może nawet zgromadzenie ONZ! Bardziej kompromitującego egzemplarza możemy już nie znaleźć i zabiorą nam najlepszy argument, żeby to towarzystwo wysłać na emeryturę. A Adamowi Strzemboszowi gratulujemy oczyszczenia sądów. Z resztek złudzeń i przyzwoitości.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej