Ustawa odnosi się do wszystkich krajów w Europie, które miały mienie pożydowskie, więc jako taka nie jest bezpośrednio wymierzona w Polskę. Groźne niestety jest to, że w przyszłości może być wykorzystywana do skłócania nas z naszym najbliższym sojusznikiem. Jednocześnie Polska może wykazać, że nikt tak wiele jak ona nie zrobił dla ratowania Żydów, a także że Polska w równym stopniu była ofiarą, która nie otrzymała żadnego zadośćuczynienia za II wojnę światową. A brak zadośćuczynienia dla Żydów jest po prostu pochodną braku zadośćuczynienia dla Polaków oraz polskich obywateli innych narodowości. Donald Trump znalazł się w pułapce pomiędzy dwiema mniejszościami, na których mu niezwykle zależy – polską i żydowską – i prawdopodobnie doszedł do wniosku, że lepiej podpisać, a potem nie robić krzywdy Polsce.