Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
02.03.2018 10:30

Początki unijnej wiosny

Głosowanie w sprawie wyboru prof. Zdzisława Krasnodębskiego na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, a szczególnie w kwestii rezolucji dotyczącej art. 7 traktatu unijnego pokazuje, że w Unii Europejskiej narasta podział. Za Polską opowiada się, w kolejnym już głosowaniu, przynajmniej 1/3 eurodeputowanych, 2/3 jest po drugiej stronie barykady.

Trudno mówić, że Polska jest izolowana, chociaż nie ma większości. Przeciwko nam występują siły lewicowe i francusko-niemieckie centrum oraz ich sojusznicy. To potężne zawężenie Unii i początek coraz głębszego kryzysu, niezgody państw na brak demokracji w UE. To, że do odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa PE potrzebna była zmiana reguł głosowania, też pokazuje słabość grupy, która próbuje prowadzić politykę dyktatu. Jeżeli UE nie będzie bardziej demokratyczna i nie zacznie uwzględniać interesów państw spoza głównego trzonu, wkrótce czeka ją kryzys dużo poważniejszy niż brexit. Polska nie ma interesu w tym, by wyjść z Unii Europejskiej, ale jest głęboko zainteresowana demokratyzowaniem tej struktury i spowodowaniem, że będzie uwzględniać interesy wszystkich państw, a nie tylko najsilniejszych.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej