Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
26.02.2023 09:43

O robakach w diecie

Wiele niezdrowych emocji wzbudziły w Polsce informacje, że UE zezwoliła na spożywanie niektórych owadów. Wielu doszukuje się tajemnych planów, które mają zaszkodzić polskiemu rolnikowi. Słucham tej dyskusji i chce mi się ziewać z nudy.

Ludzkość debatuje w ten sposób – zwłaszcza w Europie – o każdej kulinarnej nowości. Najczęściej wychodzi z nas wtedy kołtuńskie przywiązanie do tradycji, która w przeszłości kazała bronić kontuszy i sprzeciwiać się kanalizacji. Oto w XVII wieku przez Europę przebiegała debata na podobny temat. Dotyczyła płynu, którym Witold Gadowski zapija się na antenie swojego kanału na YouTube, czyli kawy. Szybko zdobywana popularność kawy wzbudzała w XVII wieku sporo obaw. Przede wszystkim ludzie przesiadywali w kawiarniach i dyskutowali. To już samo w sobie było niebezpieczne. Cierpiały kobiety, które nie miały wstępu do tych miejsc i pisały manifesty przeciwko kawie, w których przestrzegały, że ich mężczyźni piją jej tak wiele, iż stają się bezpłodni jak pustynia, z którą kojarzyły palone ziarenka. Dodatkowo przesiadywanie w kawiarni miało zagrozić „całej rasie” wyginięciem. Przeciwko kawie byli też francuscy winiarze, którzy widzieli w niej konkurencję. Bali się, że nikt nie będzie chciał pić ich trunków mieszanych z wodą pół na pół. „Ta obrzydliwa w smaku i bezwartościowa, obca nowinka – grzmieli owi »wynajęci eksperci« – pustynny przysmak kóz i wielbłądów (...) zatruwa krew, wywołuje drgawki, powoduje impotencję i chorobliwą chudość. Kawa stanowi zagrożenie dla większości mieszkańców naszej pięknej Marsylii" – czytam opinię z XVII wieku przytoczoną w książce „Historia świata w sześciu szklankach”. Zabawne, jak nasza dyskusje nie uczyniła istotnych postępów. Nadal toczymy bezsensowne spory. Tak jak 300 lat temu tak i dziś ludzie zdobywają popularność, prawiąc komunały. A prawda jest taka, że jak Europejczykom zasmakują owady, będą one tańsze i zdrowsze, to wyprą obecne produkty. Tylko wtedy. Czyżby więc rolnicy, którzy produkują 6-tygodniowe kurczaki, jednak byli mało dumni ze swojej produkcji? Nieeee. To nie może być prawda.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE