Jeśli niezawisłość sądów polega na tym, że można skazywać niewinnych ludzi na 20 lat więzienia, kraść i być bezkarnym, to ja za taką niezawisłość dziękuję. Problem właśnie w tym, że sądy są zawisłe: od gangsterów, przestępców i wszelkiej maści lobbystów, także polityków. Reforma sądownictwa powinna skończyć z tym uzależnieniem i wprowadzić rzeczywistą niezawisłość. Sędzia może być zależny tylko od prawa i własnego sumienia. Jeśli wprowadzenie rządów prawa i nakazanie, by ktoś kierował się dobrem innych ludzi, uważa się za uzależnienie sądów, to chyba rzeczywiście Unia Europejska nie rozumie, czym jest wymiar sprawiedliwości.