Poglądy normalnie kwalifikujące do wariatkowa chyba nie przeszkadzają zwolennikom tej ultranarodowej koalicji. Oczywiście w Polsce nie będzie ani monarchii, ani też realizacji innych pomysłów, które głosi to towarzystwo, natomiast uzyskają jeden efekt – osłabienie i odebranie kilku procent głosów PiS i umożliwienie dojścia do władzy PO. Sytuacja jest o tyle trudna, że porozumienie się z ludźmi o tak przedziwnych poglądach skompromitowałoby PiS. A bez uświadomienia wyborcom, z czym mamy do czynienia, część z nich będzie sądziła, że głosuje na jakąś normalną, patriotyczną prawicę. Patriotyzm w tym wypadku polega zarówno na wariactwie, jak i głoszeniu poglądów, które szkodzą Polsce, np. w sprawie sojuszu z USA. Jedną z metod ich autopromocji jest szukanie za wszelką cenę starcia ze środowiskami żydowskimi, na co wiadomo jak będą reagowali Amerykanie. Obowiązkiem dziennikarza jest powiadomienie czytelników, jak duże niebezpieczeństwo rodzi tego typu zabawa.