Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
07.12.2018 13:00

Nieadekwatna kara

Byłem absolutnie przekonany, że w sprawie Kaczyński-Wałęsa decyzja sądu będzie właśnie taka – Wałęsa będzie musiał przeprosić, lecz poza tym wyrok nie będzie dla niego specjalnie dotkliwy. Nastawienie sędzi było znane i sposób potraktowania Jarosława Kaczyńskiego świadczył, że chciała pokazać, iż gdyby mogła, toby wydała inny wyrok.

Na nieszczęście dla siebie Lech Wałęsa postawił sąd w sytuacji, w której wyrok nie mógł być inny, żeby nie doprowadzić do ogromnego skandalu. Nie tylko ciężko obraził Jarosława Kaczyńskiego i pamięć jego rodziny, ale przede wszystkim zadrwił sobie z sądu – on w zasadzie nie odpowiadał na podstawowe pytania. Sympatie pani sędzi – wyraźnie po stronie Wałęsy – nie wystarczyły, by były prezydent wykręcił się bez zasądzenia przeprosin. Pytanie, czy jednak nie powinien być ukarany za tak skandaliczne obrażenie rodzin ofiar tragedii smoleńskiej i za tak ciężkie oskarżenie, jakim jest zarzut doprowadzenia do czyjejś śmierci, na co przecież nie miał choć cienia dowodu. Jeżeli w ogóle przepisy karne dotyczące prawa prasowego powinny istnieć, a nie jestem ich zwolennikiem, to właśnie powinny dotyczyć tak poważnych przypadków.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej