Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
04.08.2017 09:36

Nie zniszczyć nadziei

Ostatnio wiele osób dziwiło się, że publicysta znany z tak zdecydowanego wyrażania poglądów, jak ja, zajął tak bardzo koncyliacyjną postawę w sprawie sporu ministra sprawiedliwości z prezydentem o reformę sądów. Jeśli ktoś dłużej obserwuje moją publicystykę, nie powinien być zaskoczony.

Zawsze nakłaniałem do jak najszerszego porozumienia po prawej stronie, bo tylko tak można coś osiągnąć. Nie dotyczy to publicystów, bo ich spory są dobre dla opinii publicznej i pozwalają w tyglu dyskusji wykuwać własny pogląd. Obóz patriotyczny w Polsce był za słaby, a jednocześnie miał zbyt ważne zadania, żeby się dzielić. Jeśli krytykowałem innych dziennikarzy, to przede wszystkim za napuszczanie na siebie polityków z tego samego ugrupowania. Wyjątek w moich zjednoczeniowych zapędach robię dla przebierańców, których w patriotycznych szatkach podsyła nam Rosja. Z nimi nie tylko nie można się jednoczyć, ale trzeba ich po prostu dekonspirować. Nie wolno zniszczyć nadziei pokładanej w obozie dobrej zmiany, nie wolno zmarnować sukcesu z 2015 r. Jak mawiają marines: dla wrogów jesteśmy groźni, ale rannych i zagubionych kolegów nie porzucamy. Gdy są kłopoty, to recepta na sukces i odrodzenie.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej