Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz
17.11.2025 07:00

Matoł matołem pozostanie

„Do boju, Polsko” – oprawę z tym hasłem i Orłem Białym przygotowywali przez wiele dni kibice reprezentacji Polski, na co dzień kibicujący ŁKS-owi. Ma ona 70 m długości i 35 m wysokości. Uzupełnia ją 300 flag narodowych. Miała pokryć całą trybunę za bramką na Stadionie Narodowym, a jej prezentacji towarzyszyć miało odśpiewanie czterech zwrotek hymnu Polski. Kibice zgodzili się w rozmowach z PZPN, by wyjątkowo nie towarzyszyły jej race.

Gdyby oprawę pokazano, oglądano by ją na całym świecie. Jednak policja zastraszyła działaczy PZPN, a nawet kazała im mówić, że jej wniesienia nie
uzgadniała z kibicami (mam kopie SMS-ów wskazujących, że to nieprawda). Jednocześnie kibiców przetrzymano przed bramami przez trzy godziny, aż do drugiej połowy meczu. Dziwić się, że w proteście wrzucili race na murawę, nie sposób. Cel działań Kierwińskiego był jeden: nie dopuścić nigdy więcej do zorganizowanego dopingu na Stadionie Narodowym, bo kibice krzyczą „Donald, matole”. A dobro Polski, jej reprezentacji, której bohater Jakub Kamiński mówił o znaczeniu tego dopingu dla piłkarzy? Bez znaczenia, liczy się tylko ego matoła. Jak zawsze, zarówno w tej, jak i w każdej o wiele ważniejszej sprawie.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej