Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
01.02.2019 10:25

Fajerwerki i wyborcy

Ilość informacji o skandalach prawdziwych i rzekomych będzie przed wyborami rosła. Sprawę Stefana Niesiołowskiego i jego interesów opisywaliśmy już od prawie trzech lat. Tymczasem po „bombie” „Wyborczej” atmosfera się zagęściła. Obserwatorzy nabrali apetytu na coś pikantnego.

Na taśmach ujawnionych przez „GW” było raczej nudnawo. Nikt nie przeklina, nie korumpuje, może to, że ktoś z grona ludzi zaufanych nagrywa, jest ciekawe, ale bardziej smutne. Zupełnie inaczej jest ze sprawą Niesiołowskiego, który może tylko się modlić, by taśmy z łapówkami nie wypłynęły. Walka polityczna ma swoje prawa, a media zawsze takie sprawy opiszą. Jednak państwo i klasa polityczna muszą zadbać, by w ferworze walki wyborczej nie przekraczać pewnych granic. Prokuratura i CBA muszą walczyć z przestępczością, ale niech to robią w rytm pragmatyki swojego działania. Jestem absolutnie przekonany, że żadne fajerwerki ani wyciągnięte kwity nie zaważą na wyniku wyborczym. Spokojne tłumaczenie ludziom, co się dzieje, i realne dokonania władzy będą dla większości wyborców dużo ważniejsze. Dlaczego? Bo Polacy jako wyborcy już dojrzeli i mają swój rozum. A z „jurnego Stefana” najwyżej się pośmieją. A swoją drogą…


 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej