Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski,
08.04.2021 22:17

Efekt mrożący

Przedświąteczny tydzień przyniósł spore wahania temperatur, a wraz z nimi kilka naprawdę ciepłych dni. Może trochę na przekór „Gazeta Wyborcza” wraz z prof. Jędrzejem Skrzypczakiem załamała się nad zjawiskiem tzw. efektu mrożącego, które zagrażać ma wolnym mediom i ich redaktorom, zwłaszcza zaś dziennikarzom śledczym.

Tytuł znany z dziennikarstwa śledczego najwyższej próby, którego bomby niemal codziennie spadają na spragnionych antypisowskiej sensacji czytelników, ma prawo czuć się zaniepokojony. Obawy wzięły się stąd, że pewna kojarzona z prawicą agencja wizerunkowa poszła do sądu z pytaniami uderzającymi według zapytanych w ich dobre imię, a takie praktyki służyć mają zastraszeniu dziennikarzy, którzy sparaliżowani strachem przed dużymi sumami, które mogą zostać zasądzone na ich niekorzyść, nie będą ruszać pewnych osób i tematów. Czy efekt mrożący faktycznie istnieje? Niewątpliwie tak. Czy istnieje w tym przypadku? Nie wiem. Wiem za to, że nie pojawia się on w polskiej przestrzeni medialnej za sprawą firmy panów Hofmana i Jastrzębowskiego, lecz choćby marszałka Tomasza Grodzkiego, pozywającego dziennikarzy i osoby, które opisują swoje doświadczenia z praktyką szczecińskiego chirurga związane. Czy za sprawą sądów, a raczej niewiary w sprawiedliwość w sądach po takich decyzjach jak w procesie pozwanej przez Grodzkiego prof. Agnieszki Popieli, czy – też świeża sprawa – Kamila Durczoka, gdy dawni dziennikarze „Wprost” muszą przepraszać za opisanie sytuacji z udziałem byłej gwiazdy TVN. O efekcie mrożącym sporo wie też, dziś również związany z tygodnikiem „Wprost”, Jan Śpiewak, który, według tej logiki, dawno powinien odpuścić sobie pisanie o patologiach warszawskiej reprywatyzacji. Lista podobnych sytuacji jest długa i uzupełniana pracowicie od wielu, wielu lat. I, w odróżnieniu od dziennika, który widzi efekt mrożący po raz pierwszy, nie jest to wcale zabawne.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE