Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
26.01.2018 14:20

Debile i agenci wpływu

Kiedy zobaczyłem fragmenty filmu, na którym jakieś osoby podające się za Polaków czciły Adolfa Hitlera, żałowałem, że skończyły się czasy, kiedy takie rzeczy załatwiało się bardziej po męsku. Każdy, kto czci hitlerowców, jest podwójnym wrogiem Polski. Nikt nie zgładził tylu polskich obywateli co Hitler.

Kult tego ludobójcy wśród choćby ekstremalnie małej grupki osób posiadających nasz paszport ułatwia ataki na Polskę. Właśnie przez to ponownie stajemy się ofiarą nazizmu. Oczywiście w każdym kraju są jakieś bandy wariatów, psychopatów albo kompletnie skrzywionych. W dużym procencie ludzi normalnych musi być pewien procent ludzi nienormalnych. Trzeba im wyznaczyć właściwe miejsce w życiu publicznym (poza marginesem), a gdy naruszają prawo, karać. Jest tu jednak drugi, dużo bardziej niepokojący aspekt. Ci ludzie mają dzisiaj swojego idola. Jest nim Władimir Putin. Prokremlowskość tego typu grupek nie jest przypadkowa. Służby rosyjskie penetrują część tego typu środowisk. Mają gotową agenturę, jak i świetny bicz w wojnie informacyjnej. Niestety ta penetracja jest dzisiaj coraz większa. Dotyczy nie tylko czcicieli Hitlera, ale także wielu rodzimych wrogów „zgniłego Zachodu”, szczególnie USA. Ci ostatni mają, siłą rzeczy, większe pole do popisu.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej