Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
02.09.2016 09:08

Wrześniowe zwycięstwo

Ostatnio w polskiej debacie historycznej pojawił się nowy wątek. Niektórzy publicyści, a nawet historycy przekonują, że nie warto podejmować wysiłku zbrojnego, o ile nie ma gwarancji sukcesu.

Ostatnio w polskiej debacie historycznej pojawił się nowy wątek. Niektórzy publicyści, a nawet historycy przekonują, że nie warto podejmować wysiłku zbrojnego, o ile nie ma gwarancji sukcesu.

Pogląd ten dotyczy głównie Powstania Warszawskiego, lecz także słyszy się głosy, że nie warto było stawiać oporu we wrześniu 1939 r. To sposób myślenia zabójczy dla każdego narodu. Naród, który nie broni własnego państwa, nie stawia oporu, nie zadaje strat najeźdźcy, tym chętniej jest napadany. Każdy wysiłek włożony w obronę, nawet jeśli nie przynosi bezpośredniego sukcesu, pokazuje potencjalnym agresorom, że istnieje cena, jaką trzeba zapłacić za napaść. Warto pamiętać, że według oceny niemieckiego sztabu generalnego pod koniec września 1939 r. Wehrmacht praktycznie nie był zdolny do dalszych działań operacyjnych. Gdyby na tak osłabionych Niemców, zgodnie ze zobowiązaniami traktatowymi, ruszyli nasi sojusznicy, wynik wojny byłby inny. I to była miara sukcesu zbrojnego Polski – jedynego możliwego w tamtych warunkach. Warto zatem stawiać opór, nawet gdy nie ma szans na zwycięstwo, bo prawdziwy sens walki może się ujawnić dopiero w losie następnych pokoleń.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej