Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
28.08.2016 08:37

Rosja testuje nerwy

Kolejna gotowość bojowa armii rosyjskiej przy granicy z Ukrainą to zapewne testowanie nerwów naszych sąsiadów i Zachodu. Nigdy jednak nie da się wykluczyć, że jest to wstęp do większej awantury.

Kolejna gotowość bojowa armii rosyjskiej przy granicy z Ukrainą to zapewne testowanie nerwów naszych sąsiadów i Zachodu. Nigdy jednak nie da się wykluczyć, że jest to wstęp do większej awantury. Rosjanie szarpią nerwy przeciwników, ale jednocześnie usypiają ich realne zdolności mobilizacyjne. Taka taktyka jest znana w wojsku od wieków. Kiedy dojdzie do autentycznej wojny, to wielu będzie sądziło, że to ćwiczenia. Pytanie, po co Moskwie w tej chwili jakiekolwiek awantury? Władimirowi Putinowi kończą się pieniądze niezbędne do dalszej ekspansji. Za chwilę zabraknie środków na utrzymanie infrastruktury państwa. Woli, by Rosja była ofiarą agresji Zachodu. Pytanie, czy chodzi tylko o retorykę, czy też chcą posunąć się dalej. Jak daleko? Nie minie wiele czasu, zanim się o tym przekonamy. Lepiej być przygotowanym na czarne scenariusze. Polska armia zmienia się dzisiaj nie do poznania. Przybywa młodych ludzi gotowych do obrony Ojczyzny. Komunistyczne i sowieckie pozostałości są usuwane. Przybywa nowoczesnego sprzętu. Trzeba jednak zadbać o to, by na to starczyło pieniędzy. Czasem warto ludziom powiedzieć szczerze, że dla dobra wszystkich lepiej trochę poczekać z grillowaniem.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej