Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
27.02.2015 21:06

Łatwopalny most i ogniotrwała tęcza

W stolicy pożar zniszczył strategiczną przeprawę przez rzekę. Służby nie ochroniły, strażacy nie potrafili w porę ugasić.

W stolicy pożar zniszczył strategiczną przeprawę przez rzekę. Służby nie ochroniły, strażacy nie potrafili w porę ugasić. Natomiast Hanna Gronkiewicz-Waltz od dwóch lat monitoruje i chroni przed pożarem tęczę na placu Zbawiciela.

– Są takie godziny rano i po południu, że nawet nie próbujemy wyjeżdżać samochodem. W którąkolwiek stronę spojrzeć, wszędzie setki aut. Wszystkie ulice wokół zablokowane. Zostaliśmy praktycznie odcięci od świata. Praca, szkoła dzieci, firma żony, zajęcia pozalekcyjne – wszystko na nowo trzeba układać. Dla nas to logistyczna katastrofa – mówią mieszkańcy z ulicy Genewskiej w Warszawie.

Na szczęście nie jestem mieszkańcem Saskiej Kępy, mieszkam i pracuję po tej samej stronie Wisły, bez konieczności przeprawiania się na drugi brzeg. Ale paraliż komunikacyjny rozlał się na całe centrum, nadbrzeżne arterie i ulice prowadzące do pozostałych mostów. Dziesięć dni po pożarze wiadomo już, że praktycznie trzeba zbudować nowy most. Ile to będzie trwało i jakie będą koszty? Narracja ewoluuje. Najpierw Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała, że remont może potrwać nawet kilka miesięcy, potem czas remontu oszacowała na kilkanaście. Dziś słyszę, że budowa prawdopodobnie potrwa dwa lata. Zmnienia się wycena kosztów budowy. W prasie pojawiały się różne sumy: 500 mln, potem 100, nastepnie 150 mln, by dziś ustabilizować się na poziomie 130 mln. Wygląda na to, że pierwsza kwota miała uświadomić opinii publicznej, że będzie bolało, by potem, gdy cena znacznie spadła, wszyscy przyjęli z ulgą tańsze rozwiązanie. Suma 130 mln to, jak mawiają fachowcy, może być tylko na zachętę. Byle wejść na plac budowy, a w trakcie roboty przecież mogą się ujawnić nieprzewidziane okoliczności i wtedy wszystko (również kosztorys) może się zmienić. Jedno wiadomo na pewno – koszmar komunikacyjny będzie trwał. I, jak życie uczy, niekoniecznie dwa lata. Ratusz nie przedstawił rozwiązania problemu. O budowie awaryjnego mostu pontonowego pani prezydent nawet nie chce słyszeć, mieszkańcom proponuje komunikację miejską i maluje buspasy. Ze strony Hanny Gronkiewicz-Waltz nie spodziewałem się innej reakcji. Przecież to ona i jej eksperci pokazali, ile warte są ich kompetencje, gdy pojawiły się problemy przy budowie metra (nie wspominając już o wyłączonym na długie miesiące, zalanym tunelu wzdłuż Wisły). Totalna bezradność pani prezydent i jej inżynierów sprawia, że po kolejnym, czwartym, a może piątym niedotrzymanym terminie warszawiacy przestali już pytać o datę uruchomienia – zapowiadanego przed wyborami – króciutkiego fragmentu drugiej linii metra.

Ale pożar i wyłączenie mostu ma jeszcze jeden aspekt. Wszystko w tej sprawie – od składowanych (rzekomo podpalonych przez meneli) desek, poprzez pijanych ochroniarzy, kompromitujące zachowanie służb miejskich, aż po nieporadną akcję straży pożarnej itp. – powinno budzić grozę. Za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Nazwano ją hybrydową, bo nie przypomina tradycyjnych działań militarnych. Jest niepodobna do niczego, o czym uczyli na akademiach wojskowych. Nagle w stolicy państwa, członka sojuszu NATO, zostaje wyeliminowana strategiczna przeprawa przez rzekę – wraz z (być może to nie najważniejsze, ale pikantne) wojskową infrastrukturą teleinformatyczną. Służby, których zadaniem jest ochrona stałych strategicznych elementów infrastruktury, nie zadziałały. Zamiast tego Hanna Gronkiewicz-Waltz od dwóch lat monitoruje i chroni tęczę na placu Zbawiciela. Patrole piesze i zmotoryzowane, pełny monitoring, liczne kamery dbają o bezpieczeństwo tej instalacji, bo służy to doraźnym politycznym celom. Bezradność władzy, kompromitacja służb, a gdzieś w tle wizja interesu, na który zacieraja ręce „najlepsi przyjaciele budżetu państwa” – to standard pod rządami PO–PSL. Ciekaw jestem, czy złorzeczący w koszmarnych korkach warszawiacy wiążą swoją sytuację z decyzjami, jakie podejmują przy urnie wyborczej.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane