Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski,
15.12.2021 09:23

40 lat później

Z okazji 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego padło w naszej przestrzeni publicznej wiele ważnych i mocnych słów. W odpowiedzi na nie pojawiło się też trochę słów zakłamujących rzeczywistość i pamięć, mających tłumaczyć i usprawiedliwiać cudzą zdradę i własne zaprzeczenie wcześniejszym ideałom.

Czyli jak co roku – można by skwitować, pozwalając sobie na odrobinę satysfakcji, że choć nie spotykamy się już pod domem dyktatora (w którym, jak się okazuje, ten spotykał się z późniejszym guru kilku pokoleń elit III RP), to jednak stan wojenny oceniamy dziś jako społeczeństwo ostrzej, a pamięć, wzmocniona instytucjonalnie, ma się nie najgorzej. Szkoda tylko, że nie najgorzej ma się też skazujący opozycjonistów sędzia Iwulski, nie do ruszenia w Sądzie Najwyższym, a pytania, kto tak naprawdę wygrał, zawsze psują podniosły nastrój.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane