Mimo publicznych zapewnień ze strony prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, nie zanosi się na szybkie sporządzenie wniosku o zawieszenie Dawida Kacprzyka w prawie wykonywania zawodu. - Zbieramy materiały i to wszystko. (...) Wątki się pojawiają co chwila nowe i to nie piekarnia proszę pana - usłyszał reporter portalu Niezależna.pl od Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Jacka Opinca, który prowadzi postępowanie w tej sprawie. Rzecznik twierdzi, że “vox populi” domaga się “spalenia pana doktora Kacprzyka na stosie”, a ludzie, którzy w tej sprawie do niego dzwonią “nie mają bladego pojęcia o tym, o czym mówią” i “domagają się krwi”.