Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Wznowili umorzone śledztwo przeciwko Duklanowskiemu. „To odwet za moją pracę”

„To są kolejne szykany przeciwko mnie, Platforma się mści za to, co robiłem” – powiedział Tomasz Duklanowski w rozmowie z TV Republika. Dziennikarz poinformował wcześniej w mediach społecznościowych, że otrzymał wezwanie na policję w związku ze śledztwem dotyczącym rzekomego przywłaszczenia sprzętu komputerowego. Jak podkreśla, postępowanie było już wcześniej umorzone, a jego ponowne wszczęcie ma być efektem działań osób związanych ze sprawą senatora Stanisława Gawłowskiego, tylko formalnie zawieszonego w strukturach Koalicji Obywatelskiej.

Autor:

We wtorek Tomasz Duklanowski opublikował w serwisie X wpis, w którym poinformował o otrzymaniu wezwania na policję. Jak zaznaczył, nastąpiło to tego samego dnia, w którym wezwanie do prokuratury otrzymał Tomasz Sakiewicz, szef TV Republika.

Więcej na ten temat w artykule: Prokuratura Żurka i Korneluka nie daje za wygraną. Ponownie wzywa Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie

„Na czwartek dostałem wezwanie na policję. W ten sam dzień, w który Tomasz Sakiewicz dostał wezwanie do prokuratury. Przypadek?”

– napisał dziennikarz.

Duklanowski przekazał, że sprawa dotyczy „już raz umorzonego śledztwa w sprawie przywłaszczenia komputera”, prowadzonego przez wojskowy wydział Prokuratury Rejonowej w Szczecinie.

Według dziennikarza TV Republika - zawiadomienie w tej sprawie miał złożyć adwokat Rafał Wiechecki, który wcześniej reprezentował Stanisława Gawłowskiego. Dziennikarz twierdzi, że działania te mają związek z materiałami dotyczącymi polityka Platformy Obywatelskiej, które znajdowały się na jego służbowym sprzęcie.

„Sprawę spowodował Stanisław Gawłowski, który się mści i chciał uzyskać dostęp do obciążających go dowodów, które miałem na komputerze reporterskim. To jego adwokat, Rafał Wiechecki, złożył przeciwko mnie doniesienie do prokuratury w tej sprawie”

– czytamy we wpisie Duklanowskiego.

Wyrok w sprawie senatora Gawłowskiego, byłego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej, zapadł w lipcu ub.r. Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał go na pięć lat więzienia za przestępstwa korupcyjne, pranie brudnych pieniędzy, a także plagiat pracy doktorskiej. Wyrok wydał sędzia Grzegorz Kasicki, którego nie można podejrzewać o sympatię do PiS. Przed laty brał udział w protestach przeciwko reformie sądownictwa ministra Ziobry, a po ostatnich wyborach został powołany przez ministra Bodnara na rzecznika dyscyplinarnego Ministerstwa Sprawiedliwości. Wyrok nie jest prawomocny. Gawłowski się od niego odwołał i rozprawa apelacyjna wciąż czeka na rozstrzygnięcie w Sądzie Apelacyjnym w Szczecinie.  

Dziennikarz podkreślił również, że nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi rzekomego przywłaszczenia sprzętu. W jego ocenie wartość wskazywanego przez śledczych laptopa została zawyżona, a sam nie miał zamiaru zatrzymać urządzeń na własność.

Absurdem jest twierdzenie, że przywłaszczyłem jakieś sprzęty, nie miałem zamiaru ich używać, ani posiadać. Wskazano, że laptop, który otrzymałem w 2016 albo 2017 roku w 2023 roku miał być wart 11 000 zł, choć jako nowy był tańszy a po 10 latach był już wyeksploatowany. Śledztwo już raz umorzone, wznowiono przeciwko mnie, bo przestępcy z partii Tuska, mszczą się za to, że informuję o ich działalności. Ale ja się nie dam zastraszyć a szykany ze strony polityków KO, tylko potwierdzają, że to co robię jest potrzebne.

– napisał.

"Kolejne szykany przeciwko mnie"

W rozmowie z TV Republika Tomasz Duklanowski stwierdził, że postępowanie jest elementem działań odwetowych za jego wieloletnią działalność dziennikarską.

 „To są kolejne szykany przeciwko mnie, Platforma się mści za to, co robiłem. W tym przypadku, w przypadku konkretnie tego śledztwa, ono jest spowodowane przez Stanisława Gawłowskiego, który został skazany za przestępstwa korupcyjne. To jego pełnomocnik, który jest w tej chwili, zajmuje się obsługą prawną radia, złożył przeciwko mnie zawiadomienie do prokuratury”

– powiedział.

Powtórzył, że śledztwo było już wcześniej umarzane.

„To śledztwo, tak jak mówię, rzeczywiście zostało już umorzone, po raz drugi zostało wszczęte, tylko po to, żeby się za mnie zemścić, żeby mnie zastraszyć, żeby pokazać też innym dziennikarzom, że takich spraw nie należy wyciągać, nie należy ruszać”

– wskazał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media