Relacja Telewizji Polskiej w likwidacji sprzed Prokuratury Okręgowej w Warszawie przybrała nieoczekiwany przebieg. Prowadzący serwis informacyjny Bartosz Cebeńko zapowiedział przeniesienie się przed budynek prokuratury, gdzie czekała już reporterka mająca opowiedzieć o sprawie znanego Youtubera Stuu, który usłyszał zarzuty.
Problem w tym, że prowadzący... nie wiedział, z kim pracuje. Nie miał pojęcia, kto będzie zdawał relację sprzed prokuratury, a odpowiedzialność zrzucił na newsroom.
Jest nasz reporter, który już teraz będzie... nasza reporterka, która już teraz będzie mówiła o szczegółach. Przepraszam, że cię nie przedstawiam, ale w zapowiedzi nie było ani twojego imienia i nazwiska, a podgląd jest tak daleko, że nawet nie jestem w stanie rozpoznać, który to jest reporter. Także przepraszam, przedstaw się, jeśli możesz. A może ktoś, kto tu przyszedł do pracy, w końcu się zajmie swoją pracą w newsroomie.
– wypalił, zapowiadając Justynę Łęgowik.
ZOBACZ NAGRANIE:
„Jest nasz reporter… nasza reporterka, przepraszam, że cię nie przedstawiam ale w zapowiedzi nie było twojego imienia i nazwiska, przedstaw się jeśli możesz a może ktoś kto przyszedł do pracy, w końcu się zajmie swoją pracą w newsroomie”
— chrzanik (@chrzanikx) August 19, 2026
XDDDDDDDDD pic.twitter.com/9TVRtAYQlZ