Wczoraj wieczorem odsłonięta została kolejna afera Szpitala Południowego. Jeden z sygnalistów z tej placówki dr Emil Jędrzejewski powiedział w rozmowie na żywo z Kanałem Zero o nieprawidłowościach i błędach, które doprowadziły do śmierci pacjentów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, którym kierował młody lekarz i radny miejski KO Dawid Kacprzyk
O samym Kacprzyku zrobiło się głośno po tym, gdy portal zero.pl ujawnił jego wysokie dochody (1,6 mln w rok) oraz informację, że politycy Koalicji mieli tam przygotowany przez swojego działacza partyjnego tzw. salonik VIP i przyspieszoną ścieżkę przyjęcia do szpitala.
– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – śmiercią
– te słowa wypowiedziane przez dr Jędrzejewskiego, wstrząsnęły opinią publiczną.
Szczegóły w artykule: "Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy". Lekarz powiedział wprost, co działo się w Szpitalu Południowym
Na miejscu jest tylko TV Republika
Pod budynkiem Szpitala Południowego w Warszawie od rana jest reporter TV Republika - Łukasz Żmuda. Z jego relacji wynika, że pod szpitalem nie dzieje się nic niecodziennego. Brak też obecności innych mediów.
"Jak do tej pory jedyny taki dosadny, powiedzmy, komentarz czy odniesienie się, to jest wpis Rafała Trzaskowskiego, który opublikował kwadrans przed północą, mówiący o tym, że prokuratura na jego wniosek złoży taki wniosek, żeby prokurator generalna zajęła się tą sprawą. Ale tutaj przed szpitalem - dzień jak co dzień"
– mówił.
Dodał, że "nie widać żadnych służb, a te powinny przede wszystkim, zamiast zaczynać od chęci przesłuchania sygnalisty lekarza, który o tej całej sprawie poinformował, to powinny zacząć właśnie - być może zatrzymania właśnie tego Dawida K., który miał odpowiadać za te wszystkie skandaliczne zdarzenia tutaj w Szpitalu Południowym".
"Powinni być tutaj politycy, którzy Koalicji Obywatelskiej, którzy powinni się tłumaczyć z tej afery, ale... powinny być także te kamery innych telewizji. W tym momencie jestem tutaj ja i obok mnie jest także jedna ekipa reporterska jednej z telewizji, a tak to to nie ma tutaj na przykład kamer takich telewizji jak TVN czy TVP w likwidacji, a to przecież to oni są tak chętni zawsze do tropienia wszystkich afer tutaj. No teraz gdzie są?" - mówił dalej reporter TV Republika.
"No nie widać ich, nikogo tutaj nie ma, więc to też daje świadectwo o tym, jak podchodzą do pewnych tematów w zależności od tego, o jaką stronę polityczną chodzi. Z pewnością za jakiś czas pojawi się tutaj więcej kamer, bo wiem, że zaplanowana jest konferencja o dziewiątej Radosława Fogla, w sprawie nieprawidłowości - tutaj przed placówką. Także być może coś więcej się dowiemy, choć no tutaj akurat jeżeli chodzi o partie opozycyjne, no tutaj być może posłowie będą coś wiedzieli, ale tak naprawdę powinny się wypowiadać przede wszystkim służby, stołeczny ratusz, koalicja Obywatelska. Pytania pojawiają się do minister zdrowia, która tak niedawno została obroniona całkowicie przed polskim parlamentem. Gdzie jest pani minister? O niej jakoś się nie słychać, jakoś nie pojawia się, choć to ona bierze odpowiedzialność polityczną, organizacyjną także za to, co dzieje się w Szpitalu Południowym i warto także zwrócić jeszcze na jedną ostatnią rzecz, że przecież Dawid Kacprzyk pracował nie tylko w tym szpitalu"
– podkreślił.
W jego ocenie - "w tym momencie wszystkie placówki medyczne, w których pracuje bądź pracował Dawid Kacprzyk, powinny mieć sprawdzaną dokumentację medyczną jak najszybciej. Nie ukazały być może ktoś, komuś zależy na tym, by takie informacje zostały zniszczone, więc tym bardziej służby powinny wejść do wszystkich placówek, gdzie ta osoba pracowała".