PiS proponuje pracę nad nową Konstytucją, której zarysy opozycja omówi po wakacjach. Co ma zawierać nowa ustawa zasadnicza? To będzie całkowite zerwanie z III RP?
Jeśli rzeczywiście byłaby taka sytuacja, że w Sejmie i Senacie następnej kadencji znalazłaby się większość konstytucyjna, to tak – byłby to dogodny moment, w którym trzeba przede wszystkim zerwać z III RP. Zerwać z III RP to znaczy również zmienić system rządów w Polsce, bo obecny jest niezwykle szkodliwy dla Polski. Mamy do czynienia z rozkrokiem konstytucyjnym pomiędzy systemami prezydenckim, półprezydenckim a parlamentarno-gabinetowym, i to z wybitymi „zębami”, jeśli chodzi o kompetencje prezydenta. I to jest do zmiany, szerszej. Tak jak pan redaktor powiedział – to musi być bezdyskusyjnie zerwanie z III RP.
Konstytucja jest nieprecyzyjna w zakresie na przykład prowadzenia polityki zagranicznej przez rząd i prezydenta, a wyrok Trybunału Konstytucyjnego w czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego był salomonowy. TK uznał w sporze kompetencyjnym, że stanowisko polskich władz na forum UE wyznacza premier, ale prezydent może uczestniczyć w szczytach, jeśli uzna to za stosowne w ramach współdziałania władz. PiS doprecyzuje przepisy?
Właśnie to miałem na myśli. To jest ten system rządów, parlamentaryzm z elementami prezydencjonalizmu, jak się to fachowo nazywa w literaturze przedmiotu. Przy czym w tym przypadku, na kanwie obowiązującej ustawy zasadniczej, nie ma on nic wspólnego z racjonalizmem. To jest po prostu efekt pisania najpierw konstytucji przeciwko Lechowi Wałęsie, a później pod Aleksandra Kwaśniewskiego, po zwycięstwie postkomunisty w wyborach prezydenckich w 1995 roku. I na tym również polega niejasność co do sprawowania polityki zagranicznej. Z jednej strony prezydent, na gruncie art. 126 Konstytucji RP, jest najwyższym przedstawicielem RP, co czyni go szefem delegacji zagranicznych, misji itd. A z drugiej strony mamy art. 146 ust. 4, który jednoznacznie wskazuje, że to Rada Ministrów prowadzi politykę zewnętrzną i wewnętrzną Rzeczypospolitej Polskiej. To pomieszanie powoduje rzeczywiście wiele komplikacji i nieporozumień. Przypomnę, że efektem zamieszania była również tragedia smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku i rozdzielenie wizyt premiera i głowy państwa w Katyniu. Gdyby funkcjonował normalny, zdrowy system rządów, poza wszystkimi innymi przyczynami, zdradą i przestępstwami, do katastrofy by nie doszło.
Żeby zmienić Konstytucję, należy mieć większość dwóch trzecich głosów. To 307 „szabel”. PiS ma 189 posłów, Konfederacja 16. Brakuje ponad 100. Tak więc w tej kadencji to niemożliwe.
Rzeczywiście, byłoby to zadanie niezwykle skomplikowane. Trzeba byłoby przekonać i „uzbierać” bardzo wielu posłów. Nie sądzę więc, żeby taka zmiana Konstytucji była możliwa w tej kadencji.
Dużo szumu jest ostatnio wokół Szymona Hołowni. Środowiska liberalno-lewicowe nazywają go zdrajcą i porównują do Pawła Kukiza po spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim i Adamem Bielanem. Obelgi pod adresem marszałka Sejmu pojawiają się w zasadzie codziennie, a wzmogło je wspólne głosowanie Polski 2050 z opozycją w sprawie budownictwa mieszkaniowego. Odwrócicie Państwo koalicję rządową?
Gdybyśmy mieli zastosować rachunek prawdopodobieństwa, to najbardziej prawdopodobne jest to, że koalicja z Donaldem Tuskiem jednak przetrwa do 2027 roku. Będzie coraz słabsza, już się bardzo chwieje, ale przetrwa. Natomiast nie jest nieprawdopodobne również to, że obecny obóz władzy się zawali jak domek z kart, i to nawet jeszcze w tym roku. W związku z tym wtedy rzeczywiście trzeba będzie rozmawiać także z Polską 2050, co z tym wszystkim zrobić dalej. Bo jeśli koalicja się rozpadnie, to będzie potrzebna nowa, konstruktywna, albo na przykład rozpisanie wyborów przez pana prezydenta na wiosnę przyszłego roku z powodu braku budżetu. Jeszcze na gruncie prawa jest rozwiązanie Sejmu – to najmniej prawdopodobny scenariusz. Niczego jednak nie wykluczamy, wszystkie możliwości są na stole.
Jeżeli porozumiecie się z Polską 2050, to politycy tacy jak Szymon Hołownia, który przecież decydował choćby o nieskutecznym wygaszeniu mandatu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, mogą liczyć na taryfę ulgową w przyszłych rozliczeniach?
To już pytanie bardzo szczegółowe, wybiegające w przyszłość, na które trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Ale mogę zapewnić: nikt, kto popełnia przestępstwa, nie może pozostać bezkarny. To jest zupełnie oczywiste. Zaznaczę, że układanie koalicji to jest też sztuka zawierania pewnych kompromisów na gruncie polityki.
Już jest! Nowy numer tygodnika #GazetaPolska!
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) July 16, 2025
Temat numeru: JAK PREZYDENT ZMIENI POLSKĘ
Zobacz co jeszcze przygotowaliśmy.
Więcej na https://t.co/ZvUGL4Jq7k pic.twitter.com/MQuvzDRDrh