Od ponad tygodnia, czyli realnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, ceny paliw na stacjach w Polsce poszybowały. Mimo zapewnień premiera Donalda Tuska.
Analitycy portalu e-petrol informują, że na światowych rynkach ceny paliw rosną szybciej niż cena samej ropy. Między 27 lutego a 6 marca olej paliwowy zdrożał o 1 373,20 zł. W piątek średnia cena metra sześciennego tego paliwa wynosiła 6 150,20 zł, co jest najwyższym poziomem od stycznia 2023 roku.
W tym samym okresie wzrosły również notowania benzyny 95 - o 536,20 zł. Wczoraj metr sześcienny tego paliwa kosztował 5 008,20 zł. Ostatnio podobny poziom cen obserwowano w lipcu 2024 roku.
W minionym tygodniu - ceny na stacjach stopniowo rosły z dnia na dzień. Benzyna 95-oktanowa podrożała o 25 groszy i osiągnęła poziom 5,99 zł za litr. Olej napędowy zdrożał bardziej - o 41 groszy - do 6,40 zł za litr. Mniejszą podwyżkę odnotowano w przypadku autogazu, który zdrożał o 8 groszy, do 2,85 zł za litr. Tuż przed weekendem ceny wzrosły jeszcze wyraźniej - litr benzyny przekroczył 6 zł, a cena diesla była już wyższa niż 7 zł za litr.
"Tankuję za tyle samo, więc nie boli"
Temat, który spędza Polakom sen z powiek został poruszony również na antenie TVP Info w nieustającej likwidacji. W popołudniowym paśmie dwie pracownice stacji dyskutowały właśnie o tankowaniu.
Jedna z nich stwierdziła: "Ja się odważyłam i wreszcie zatankowałam".
Druga zapytała: "Bardzo bolał portfel czy do przeżycia?".
W odpowiedzi padło dość zaskakujące sformułowanie. "Zapłaciłam tyle, co zwykle. Po prostu zatankowałam mniej, więc nie bolało".
Po tych słowach, w studio "czystej wody" rozległ się śmiech.
TVP w likwidacji.
— Bꓭambo (@obserwujesobie) March 9, 2026
Ej, ale jaki macie problem z tymi cenami paliw na stacjach benzynowych?
Wystarczy tankować mniej za tyle samo.
I po bólu🤣 pic.twitter.com/WPA6N4goFw