Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Giertych zemdlał, tym razem w Republice! Całował Klarenbacha, myśląc że to Wysocka-Schnepf

Do dramatycznych wydarzeń doszło w programie Piachem w tryby. Mecenas-koń, który przybył do studia ze swoim ochroniarzem Foką, runął jak długi na wieść o tym, że grożą mu dwa lata więzienia, jeśli to on wyniósł z prokuratury nagranie zeznań Jarosława Kaczyńskiego. Foka rzucił się na ratunek. W rolę Giertycha wcielił się przebrany za konia Piotr Lisiewicz, a w rolę Foki raper Wujek Samo Zło, prowadzący środowy program Piachem w tryby. Film z happeningu obejrzeć można poniżej (WIDEO).

Po odzyskaniu przytomności Giertych okazał się nie mieć końskiego zdrowia i ponownie stracił pamięć. - Jak się nazywasz? – pytał go nerwowo Foka. - Konik Garbusek… – odpowiedział niepewnie. – Albo Łysek z pokładu Idy… - zastanawiał się. - Gdzie teraz jesteś? – W TVN! – stwierdził z przekonaniem. - A kto jest? – dopytywał się Foka, wskazując na Adriana Klarenbacha. – Dorota Wysocka-Schnepf – odpowiedział Giertych i zabrał się do całowania „dziennikarki” w rękę. – Kto jest prezydentem Polski? – dopytywał się ochroniarz. – Słyszę w głowie jakieś głosy. Wiem, Rafał Trzaskowski! – Kim jest Jarosław Kaczyński? – zapytał Foka co raz bardziej przerażony. – Wielkim mężem stanu – zapewnił Giertych.

Jak stwierdził Giertych, przytomność i pamięć przywrócić może mu tylko zamówienie starym obyczajem Młodzieży Wszechpolskiej pięciu piw. Zapewniał, że jego chęć wsadzenia Adama Borowskiego to… końskie zaloty.

Mocny film ze zdarzenia poniżej:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media