Trzeba jasno powiedzieć, że wszelkie groźby o sankcjach na Polskę za reformę sądownictwa to jak na razie polityczna retoryka. Prawdziwe i dotkliwe sankcje za korupcję w agencjach rolnych spadły na Polskę już teraz. Jest to efekt ośmiu lat rządów PO-PSL. Polscy rolnicy dostaną mniej pieniędzy tylko dlatego, że poprzednia władza tolerowała złodziejstwo. Zakręcenie kurka z pieniędzmi dla działaczy wiejskich może wstrząsnąć PSL. Nie będą mogli pozyskiwać ludzi, dzieląc unijne pieniądze, a niektórzy z nich mogą trafić za kratki. Publikacja „GP” to bomba z opóźnionym zapłonem. Za pewien czas zaczną się zapewne procesy, a wiele firm wydmuszek po prostu zbankrutuje. Na korupcję na wsi patrzono do tej pory przez palce. Dzisiaj najbardziej na tym cierpią rolnicy i to oni wymuszą ostrą reakcję państwa. To tylko kwestia czasu.