Dziękuję
Moi Kochani Czytelnicy, proszę mi wybaczyć ten sposób zwrócenia się do Państwa, ale czytelników „Gazety Polskiej” traktuję jak swoich przyjaciół. Jesteśmy razem już dwadzieścia cztery lata.
Dzisiaj wychodzi ostatni numer „Gazety Polskiej” w szacie gazetowej. Od następnego numeru stajemy się magazynem. Coś się kończy, coś zaczyna…
Nie zmienia się jedno: służba Polsce.
***
Tuż przed zamknięciem numeru dowiedziałem się o śmierci Tomasza Moraczewskiego. Był udziałowcem „GP” niemal od samego początku. Dwanaście lat temu zaproponował, żebym to ja został redaktorem naczelnym. Tomek przez ostatnie lata był moderatorem portalu niezalezna.pl.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie…
Żegnaj, przyjacielu.