W jednym z popołudniowych wejść w TV Republika gościem był prezes stacji Strefy Wolnego Słowa. Jak się okazało, Tomasz Sakiewicz... wrócił z przesłuchania na policji w sprawie Fundacji Niezależne Media.
- Dzień jak co dzień. Jak nie wracam z sądu, z prokuratury, to wracam z policji. Zdaje się, że służby specjalne nie potrzebują nas przesłuchiwać, bo nas podsłuchują - powiedział prezes TV Republika. - Skala represji, uderzenia w nas jest niewiarygodnie duża. Tyle instytucji, podmiotów jest zaangażowanych w to, żeby coś znaleźć, zrobić krzywdę albo przynajmniej postraszyć - dodał.
Skutek tych działań, które bandycko podjęto, bo to niemożliwe, żeby w cywilizowanym kraju na taką skalę zastraszać reklamodawców, będzie trwał jeszcze co najmniej rok.
– powiedział Sakiewicz.
"Musieliśmy się nastawić całkowicie na to, żeby korzystać z pomocy państwa (...) Nie możemy budować struktury na niepewnych dochodach" - dodał, apelując o dalsze wsparcie widzów.