Autor artykułu "Politico" wyraźnie próbuje pomniejszyć znaczenie skandalicznych taśm Grasia i Kulczyka. Pisze m.in., że nie wiadomo, jak tygodnik "Do rzeczy" pozyskał nagranie, które - co gorsza - nie zostało "zweryfikowane".
Cieński twierdzi też, że taśmy zostały "wykorzystane" przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, a sprawa "pomaga odwrócić uwagę od krajowych i międzynarodowych problemów rządu PiS".
Problem w tym, że współwłaścicielem "Politico" jest koncern Axel Springer.
Przypomnijmy: tygodnik „Do Rzeczy” opublikował stenogram, z którego ma wynikać, że Jan Kulczyk za namową Pawła Grasia miał doprowadzić do usunięcia ze stanowiska redaktora naczelnego dziennika „Fakt”. Graś w rozmowie z Kulczykiem wspominał, że mówił o tej sprawie z Angelą Merkel. Naczelny "Faktu" faktycznie odszedł 6 tygodni później. Wydawcą "Faktu" jest zaś... Ringier Axel Springer Polska.
Cezary Gmyz, który ujawnił taśmę, przedstawił wczoraj w TV Republika kolejne informacje dotyczące afery. Okazało się, że mąż kanclerz Merkel zasiada w zarządzie spółki właścicielki koncernu Ringier Axel Springer. Warto też przypomnieć, że w 2012 r., gdy Donald Tusk był premierem RP, otrzymał nagrodę 50 tys. franków szwajcarskich od spółki joint-venture Axela Springera. Z oficjalnego komunikatu zamieszczonego na oficjalnej stronie wydawnictwa Ringier Axel Springer Media AG wynika, że Tusk został laureatem „Europejskiej Nagrody w dziedzinie Kultury Politycznej” przyznawanej przez fundację Hansa Ringiera.