Według zamówionego przez KRRIT badania - "Wiadomości" TVP nie spełniają ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności, bo w mocno pozytywnym świetle opisują działania rządu i prezydenta, a za słabo prezentują opinie środowisk opozycyjnych.
Reakcja TVP była natychmiastowa. Autorzy oświadczenia przypomnieli upolitycznienie rady i jej współudział w propagandzie za czasów poprzedniego rządu:
Bierność KRRiT w obecnym składzie wobec działań poprzednich władz i jej przyzwolenie na deptanie wolności słowa, prawa do informacji i przede wszystkim bezstronności mediów publicznych, skompromitowały to gremium i odebrały mu moralne prawo do zabierania głosu w imię rzekomej troski o zachowanie zasad etyki dziennikarskiej.
Prezesem KRRiT jest Jan Dworak, były działacz PO, a w 2010 r. członek komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed przedterminowymi wyborami prezydenckimi. W skład Rady wchodzą też m.in. były członek PO Krzysztof Luft oraz działacz PZPR do 1990 r. - Witold Graboś. Obecne władze TVP przypomniały wydarzenia, którymi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jakoś wcześniej się nie interesowała:
Kierowana przez byłego członka Platformy Obywatelskiej Jana Dworaka KRRiT nie interweniowała, gdy funkcjonariusze ABW przeprowadzali nalot na redakcję „Wprost”. KRRiT nie zaniepokoiło wkroczenie o 5 rano ośmiu funkcjonariuszy służb specjalnych do mieszkania studenta, autora satyrycznej strony internetowej o byłym prezydencie Bronisławie Komorowskim. Rada w żaden sposób nie odniosła się do skandalicznej operacji wyrzucenia ponad 400 pracowników TVP, w tym ponad 130 dziennikarzy do firmy zewnętrznej. Nie mające precedensu w demokratycznej Europie przemilczenie przez telewizję publiczną przesłuchania prezydenta państwa przez sąd ws. uwikłań głowy państwa w związki z WSI także nie zainteresowało KRRiT. Rada w żaden sposób nie ujęła się też za dziennikarzami zatrzymanymi w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej, którzy protestowali tam przeciwko wadliwemu systemowi liczenia głosów.
Znalazło się też odniesienie do zarzutów stawianych przez KRRiT:
W materiałach „Wiadomości” i innych programach newsowych TVP oddzieliła informację od komentarza, przestała kopiować stacje komercyjne, zniknęła zajadłość i drwina. Widz TVP znów dostaje informacje o tym, co naprawdę ważne, nie ma mowy o przemilczeniach istotnych faktów, zagwarantowany został udział głosu opozycji w każdym wydaniu każdego serwisu informacyjnego na wszystkich antenach TVP. Znacznie wzbogacony został serwis informacji z zagranicy. Rzetelna i pełna informacja o działaniach władz nazywana została brakiem neutralności, uczciwe, ale w sensownych proporcjach relacjonowanie działań opozycji nazywane jest jej marginalizowaniem.
Na koniec czytamy:
Wobec powyższego zwracamy się z apelem o natychmiastowe zaprzestanie przez KRRiT udziału w agresywnej kampanii politycznej partii związanych z dawną władzą, która to władza jest odpowiedzialna za dramatyczne obniżenie poziomu zaufania społecznego do mediów publicznych i spadku ich jakości, które teraz z mozołem odbudowujemy. W imię zasad, w imię dobrego smaku, w imię zwykłej - ludzkiej przyzwoitości.