W sobotę KOD-ownicy, a także PO, Nowoczesna i lewica maszerowali w Warszawie „broniąc demokracji”. Był też prowokator „Andrzejek” Hadacz oraz Roman Giertych i ksiądz Lemański. Ciekawostką jest, że chyba po raz pierwszy... zawyżono ilość uczestników wydarzenia. Dotychczas salonowe media stawały na głowie, byle tylko zaniżyć liczbę osób, biorących udział w demonstracjach organizowanych przez środowiska prawicowe i patriotyczne. Teraz redaktorzy z „Wyborczej” i TVN24 – powołując się na informacje stołecznego ratusza – twierdzą, że w sobotnim marszu szło aż 50 tys. osób. Nie wiadomo jak to policzyli, ale uczestnicy jakoś cudownie im się rozmnożyli.
Jak by nie liczyć, niedzielne demonstracje na pewno będą większe. Po raz piąty 13 grudnia ulicami Warszawy przejdzie Marsz Wolności i Solidarności. Uczestnicy manifestacji – oprócz upamiętnienia ofiar stanu wojennego – wyrażą również swoje poparcie dla obecnego rządu oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Organizatorzy podkreślają, że na marszu nie zabraknie haseł odnoszących się do bieżącej sytuacji politycznej, w tym nagonki na gabinet premier Beaty Szydło i głowę państwa. Marsz wyruszy o godz. 13.00 z pl. Trzech Krzyży w Warszawie. Uczestnicy manifestacji przejdą Alejami Ujazdowskimi przed pomnik Józefa Piłsudskiego, zatrzymując się po drodze przed pomnikiem Romana Dmowskiego.
– apelowała prof. Krystyna Pawłowicz, poseł PiS.Wszystkich, którzy mogą przyjechać, prosimy: Przybądźcie! Nie poddawajmy się postkomunistycznej histerii organizowanej przeciw nam przez tych, którzy te wybory przegrali, i przez poddane im media. Nie dajmy sobie odebrać wyborczego zwycięstwa
Zaraz po marszu odbędzie się protest „Dość kłamstw mediów” zorganizowany przez Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy. Demonstranci przejdą na ul. Czerską 8/10 pod siedzibę „Gazety Wyborczej”, gdzie przemawiać będą przedstawiciele mediów, później protestanci skierują się pod siedzibę TVP na ul. Woronicza 17. Początkowo planowano, że wydarzenie rozpocznie się po godz. 13.00, ale organizatorzy zdecydowali, żeby manifestacja odbyła się po zakończeniu Marszu Wolności i Solidarności. Doktor Jerzy Targalski, jeden z założycieli stowarzyszenia RKW, zwrócił się do uczestników marszu, aby po jego zakończeniu dołączyli do protestu przed redakcją „GW”.
– podkreślał dr Targalski, mówiąc o demonstracji organizowanej przez Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy.Społeczeństwo musi odebrać media tej wąskiej grupie, która je zawłaszczyła i wykorzystuje tylko do swoich indywidualnych celów. Ta grupa w żaden sposób nie reprezentuje interesów Polaków. Media muszą powstać na nowo, musimy je odebrać z rąk resortowych dzieci, które reprezentują obce nam interesy