Kuźniar był gościem redakcji portalu wiadomosci24.pl w ramach cyklu "Dzień z VIP-em". Znany z propagandowych komentarzy celebryta z TVN opowiadał dziś młodzieży m.in. o roli Twittera i Facebooka w mediach.
Prezenter TVN ma bowiem - o czym warto przypomnieć - sporo do powiedzenia na temat mediów społecznościowych. 18 lutego na Facebooku Kuźniar wywołał lawinę komentarzy swoim żenującym wpisem-skargą. Czuję się od rana jak przewodnik stada hien. Nigdy nie dostałem tylu telefonów i maili, nigdy nie przeczytałem tylu złych słów o swojej pracy, jak dziś. To nie boli, to jest tylko smutne. Wszyscy pytają "czy wy nie przeginacie?" - lamentował Kuźniar.
Dzień wcześniej dziennikarz tłumaczył na Facebooku, dlaczego TVN24 uporczywie zajmuje się sprawą "małej Madzi". Widzę apel o "dzień bez matki Madzi". W dniu rozpoczęcia jej procesu? Trudne. Dla dziennikarzy niewykonalne. Nie z hienizmu jutro o tym powiemy ale z oszustwa. Dla mnie ta sprawa jest ciekawa właśnie z powodu kłamstwa, na jakie nabrał się każdy z nas. Źle zaplanowanej akcji mało zrównoważonej Katarzyny W. Każdy, kto nią dziś poniewiera i życzy jej śmierci, trzymał kciuki żeby Magda się odnalazła. Bo wierzył (krótko), że ta młoda kobieta straciła ukochaną córkę. Dziś wiele wskazuje, że ją zabiła ale nie zmienia to faktu, że byliśmy z nią. To przez oszustwo jest teraz nazywana w sieci "matkobójczynią", "mordercą", "su...ą", to przez oszustwo i skrajne emocje jesteśmy ciekawi jak było na prawdę. Ja jestem jako dziennikarz, nie tani sensat. Umiem rozgraniczyć pracę od chorej ciekawości. Zapraszam RANO (pisownia oryginalna).

O tym, czy podczas spotkania z dziennikarzami wiadomosci24.pl Kuźniar biadolił nad swoim losem "przewodnika stada hien", czy też opowiadał o "matce Madzi", dowiemy się pewnie niebawem. Jedno jest pewne: młodzi słuchacze dostali od gwiazdora TVN mocny przekaz. W marcu 2013 r. "Gazeta Polska Codziennie" opisała spotkanie Kuźniara z młodzieżą licealną. - Doprowadź do szału rozmówcę, to twój przeciwnik. Wykoślaw jego wypowiedź, by się nie zorientował, zmuś do mówienia o szczegółach, by się w nich poplątał – tak wychowywał redaktor TVN24 licealistów. - Trzeba czytać „Newsweeka", żeby zrozumieć, dlaczego na okładce jest ksiądz z klęczącym przed nim chłopcem – wyjaśniał uczniom Kuźniar.