Komuniści w ślad za Marksem uznawali język za element nadbudowy. Wedle nich nie opisywał on idei istotnych dla ludzkich wspólnot – gdyż jako materialiści w idee nie wierzyli. W konsekwencji traktowali język jako wygodne narzędzie służące do manipulacji masami. Dlatego właśnie ludzie cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej nie mogli porozumieć się z bolszewikami, którzy konsekwentnie negowali istnienie wartości takich jak prawda, dobro, honor, lojalność, wierność danemu słowu. Inne zaś pojęcia – prawa człowieka, wolność czy pokój – wywrócili na nice. Chcieli stworzyć czerwone imperium. Choć mówili o pokoju, szykowali wojnę.
W sercu Rzymu, w pobliżu Piazza Spagna, znajduje się jedno z najbardziej polskich miejsc w całym Wiecznym Mieście – klasztor zmartwychwstańców oraz kościół Zmartwychwstania Pańskiego. Tutaj zgromadzone są dzieła sztuki czołowych polskich artystów oraz niezwykle cenne pamiątki po różnych falach polskiej emigracji. Zgromadzenie Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa zostało powołane przez Bogdana Jańskiego, przyjaciela Adama Mickiewicza, w Paryżu w 1834 roku, w celu objęcia opieką duchową wielkiej fali wychodźstwa po powstaniu listopadowym. W 1837 roku bracia wyjechali do Rzymu, gdzie kilka lat później Piotr Semenenko i Hieronim Kajsiewicz, wraz z pięcioma innymi współbraćmi, złożyli śluby zakonne i rozpoczęli życie we wspólnocie, posługując w kościele pw. Świętych Klaudiusza i Andrzeja Burgundczyków - pisze na stronie Instytutu Polonika Maria Nitka.
Wojna ze szczególnym natężeniem toczyła się w Warszawie, mieście znienawidzonym przez Hitlera. W końcu listopada 1939 roku szef RSHA (Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) Reichsführer Heinrich Himmler ustanowił podległy sobie urząd dowódcy SS i policji na obszarze Warszawy dystryktu warszawskiego (SS-und Polizeiführer im Distrikt Warschau). Temu zwierzchnikowi sił policyjnych podlegali lokalni komendanci policji bezpieczeństwa, policji porządkowej oraz dowódcy formacji SS.