Przeszukany zostanie obszar cmentarza w tej nieistniejącej dziś wsi w obwodzie tarnopolskim. Dotychczas odnaleziono tam i uroczyście pochowano we wrześniu 2025 roku szczątki 43 osób.
Spodziewamy się odnaleźć drugą mogiłę. Relacje świadków mówią o około 90 ofiarach, a na tę chwilę, po analizach genetycznych, możemy mówić o (wcześniej odnalezionych) 43 ofiarach. Poszukiwania będą prowadzone w promieniu kilkudziesięciu metrów od mogiły, z której wydobyto ludzkie szczątki podczas poprzednich ekspedycji. Jest to niezbadana do tej pory część cmentarza w Puźnikach
– powiedział prof. Ossowski.
Poszukiwania prowadzą specjaliści Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego wraz z ukraińskim partnerem, którym jest wyspecjalizowane przedsiębiorstwo Wołyńskie Starożytności. Na miejscu obecni są też przedstawiciele Fundacji Wolność i Demokracja, która zabiegała o poszukiwania i ekshumacje w Puźnikach oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, a także instytucji ukraińskich i polscy dyplomaci.
Puźniki to dawna wieś w dzisiejszym obwodzie tarnopolskim, gdzie w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. ukraińscy nacjonaliści wymordowali - według różnych źródeł - od 50 do 120 Polaków. Głównym sprawcą tej zbrodni był Petro Chamczuk, który stał na czele sotni UPA Szare Wilki (Siri Wowky). 13 lutego o godz. 3 złożony z dwóch sotni kureń (odpowiednik polskiego batalionu) Chamczuka zaatakował mieszkańców Puźnik. Przebywało tam zaledwie kilkanaście osób zdolnych do obrony.
Ekshumacje w Puźnikach trwały od 23 kwietnia do 10 maja. Były to pierwsze tego rodzaju prace od czasu zniesienia w listopadzie 2024 r. przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy.