27 marca miał być według wcześniejszych planów poprzedniego rządu dniem otwarcia teatrów we Włoszech, po przerwie trwającej od jesieni zeszłego roku. Nie było to jednak możliwe z powodu lockdownu w większości regionów kraju.
Do tej sytuacji odniósł się minister kultury Dario Franceschini. "Na dzisiaj planowaliśmy otwarcie teatrów i kin. Ale całe Włochy są w czerwonej i pomarańczowej strefie, a zatem byliśmy zmuszeni przełożyć tę datę, na którą czekamy w nadziei, że nadejdzie szybko" - oświadczył szef resortu kultury. Zapowiedział dalsze udzielanie pomocy tej branży.
Okupację słynnego Piccolo Teatro w Mediolanie zorganizowali reżyserzy, aktorzy, scenografowie, pracownicy pionu technicznego. Dołączyli do nich studenci szkół teatralnych i filmowych. Uczestnicy protestu podkreślali podczas pikiety, że kultura i jej ratowanie po roku ciężkiego kryzysu powinny być jednym z priorytetów rządu.
Miejscem protestu w Wenecji był most Liberta, łączący ląd z historycznym centrum. W Rzymie odbyła się manifestacja przed teatrem Argentina.
Niektóre teatry zamknięte są od roku. Jednym z nich jest wenecki La Fenice. W Międzynarodowym Dniu Teatru jego pracownicy zapewnili: "Wrócimy do życia, bądźcie tego pewni, jak zawsze po wojnie, po powodzi, po pożarze". Tak odnieśli się między innymi do pożaru, który zniszczył gmach w 1996 roku.