Zamach antydemokratyczny. Ryszard Kalisz i postkomunistyczna hydra » CZYTAJ TERAZ »

"Let's dance": miłość, która narodziła się z tańca. WIDEO

„Let’s dance” to iskrząca pozytywną energią historia młodego hip-hopowca i dziewczyny, dla której balet był całym światem. Brawurowo zatańczona, romantyczna opowieść o wielkiej walce o sukces, przyszłość i miłość. Dowodząca, że bardziej niż przestrzeganie zasad liczą się prawdziwe emocje. „Let’s Dance” pojawi się w polskich kinach 17 maja i z pewnością porwie tysiące widzów do tańca.

Kadr z filmu "Let's Dance"
Kadr z filmu "Let's Dance"
fot. YouTube/mat.pras.

Pasją Josepha jest breakdance. Rytmy hip-hopu pochłaniają go tak bardzo, że rezygnuje z propozycji pracy w firmie ojca i postanawia wyjechać do Paryża, by rozpocząć taneczną karierę. Gdy dociera do miasta, wspólnie ze swoją dziewczyną Emmą i jej najlepszym przyjacielem Karimem, dołączają do jednej z miejscowych ekip breakdancerów. Razem przygotowują się do międzynarodowego konkursu hip-hopowego. Jednak w dniu turnieju Joseph dowiaduje się, że Emma go zdradza. To przekreśla jego udział w wymarzonej imprezie. Zrozpaczony chłopak szybko poznaje jednak piękną i błyskotliwą Chloe, która przygotowuje się do egzaminu wstępnego do szkoły baletowej w Nowym Jorku. Między nimi pojawia się niezwykle silne uczucie. Dzięki wspólnej pasji do tańca i muzyki oraz rodzącej się miłości stworzą razem coś, czego jeszcze nie było. Połączenie baletu i breakdance’u na scenie okazuje się zapierającym dech w piersiach odkryciem.

 

 



Źródło: Kino Świat, mat.pras.

#zwiastun #breakdance #premiera #Let's Dance

redakcja