Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Odkrycie polskich archeologów w Peru. Te szczątki były otaczane szczególną czcią

Na stanowisku Castillo de Huarmey w Peru archeolodzy zidentyfikowali szczątki sprzed około 1,3 tys. lat należące do rasy nagich psów peruwiańskich. Rasa ta uznawana jest za część dziedzictwa kulturowego Peru. Psy prawdopodobnie otaczano szczególną opieką i w wieku szczenięcym żywiono jak dzieci.

Stanowisko Castillo de Huarmey to nekropolia położona na północnym wybrzeżu Peru. Funkcjonowała ponad 1,3 tys. lat temu i związana jest z kulturą Wari, która tworzyła rozbudowaną sieć centrów administracyjnych, dróg i ośrodków ceremonialnych. Wywarła też ogromny wpływ na późniejsze kultury regionu, w tym Inków.

Badacze z Uniwersytetu Warszawskiego pierwsze w historii wykopaliska na tym stanowisku rozpoczęli w 2010 roku, kierowani przez prof. Miłosza Giersza. Naukowcy odkryli tu m.in. królewskie mauzoleum z bogato wyposażonymi grobami elit. Wśród licznych artefaktów znaleźli tkaniny, ceramikę, ozdoby i szczątki zwierząt, w tym psów.

Na Castillo de Huarmey archeolodzy zidentyfikowali łącznie szczątki co najmniej dwudziestu psów, zarówno dorosłych, jak i kilku tygodniowych szczeniąt. Kości znajdowały się w różnych częściach stanowiska, były to częściowo zachowane szkielety, a nawet naturalnie zmumifikowane zwierzęta.

Szczegółowe badania

Międzynarodowy zespół badaczy z Dartmouth College (USA), Uniwersytetu Warszawskiego, i Uniwersytetu w Pittsburghu (USA) połączył klasyczne analizy kości zwierzęcych z nowoczesnymi badaniami izotopowymi. To pozwoliło określić m.in. rodzaj spożywanego przez psy pożywienia, prześledzić mobilność i miejsce pochodzenia danego osobnika. Wyniki opublikowano w Journal of Anthropological Archaeology.

Z badania wynika, że niektóre z psów z Castillo de Huarmey żyły blisko ludzi i otaczano je opieką, inne prawdopodobnie pomagały przy stadach lam lub podczas podróży handlowych. Jeszcze inne funkcjonowały jako padlinożercy korzystający z odpadków.

W badanych kościach badacze rozpoznali też szczątki prawdopodobnie należące do peruwiańskich psów bezwłosych. Szczątki najstarszego osobnika tej rasy badacze datują na lata 688-870 n.e.

Ta niezwykła rasa, znana z niemal całkowitego braku sierści, jest dziś uznawana za część dziedzictwa kulturowego Peru. Psy bezwłose były przedstawiane na ceramice już około dwa tysiące lat temu

- wyjaśniła pierwsza autorka publikacji, dr Weronika Tomczyk z Dartmouth College.

W identyfikacji tej rasy pomocna okazała się mutacja genetyczna, która odpowiada za brak sierści, a jednocześnie - za brak części zębów. U kilku psów z Castillo de Huarmey stwierdzono właśnie taki układ uzębienia.

Analizy mikroskopowe szczególnie dobrze zachowanych fragmentów skóry naturalnie zmumifikowanego psa, potwierdziły, że zwierzę rzeczywiście miało bardzo skąpe owłosienie.

Przypisywano im właściwości lecznicze

Jak powiedziała archeolog, badania izotopowe wykazały też, że młode psy bezwłose żywiły się podobnie jak dzieci. Sugeruje to, że mogły być traktowane w wyjątkowy sposób i otaczane szczególną opieką. W kulturach andyjskich temu gatunkowi przypisywano także właściwości lecznicze. Wierzono, że ciepło ich skóry pomaga łagodzić bóle i choroby.

Nie każdy pies był towarzyszącym domownikom pupilem. Część zwierząt mogła po prostu żyć w pobliżu ludzi, korzystając z resztek jedzenia i odpadków.

Wyniki badań wskazują, że większość psów spożywała pokarm bardzo podobny do ludzkiego. Ich dieta zawierała dużo kukurydzy lub mięsa zwierząt karmionych kukurydzą. Jednocześnie wysoki poziom azotu sugeruje, że psy jadły również produkty pochodzenia zwierzęcego, być może resztki ryb albo mięsa.

Jeden z psów znacząco różnił się jednak pod względem diety od pozostałych. Była ona zbliżona do diety lam i alpak. W społeczeństwach andyjskich transport odbywał się głównie przy użyciu lam lub ludzi. Naukowcy przypuszczają, że pies ten mógł towarzyszyć stadom podczas sezonowych wędrówek albo karawan handlowych. Psy mogły pełnić funkcję pomocników pilnujących stad lub ostrzegających przed drapieżnikami.

Wierne do końca

W niektórych pochówkach psy spoczywały razem z ludźmi. Jedno ze szczeniąt pochowano obok wysoko cenionego rzemieślnika, inne przy grobie tajemniczego mężczyzny pełniącego prawdopodobnie funkcję strażnika grobowca - głównego mauzoleum. Jeszcze jeden dorosły pies towarzyszył nastoletniemu dziecku. Obecność psów w tych pochówkach raczej nie była przypadkowa.

Takie odkrycia sugerują, że psy mogły odgrywać rolę symboliczną i rytualną. W kulturach andyjskich istniało przekonanie, że psy pomagają duszom zmarłych przejść do świata zmarłych. Szczególnie ważne były psy czarne, uznawane za przewodników między światem żywych a światem zmarłych

- wskazała dr Weronika Tomczyk.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Kultura i Historia