W Portugalii drugą dobę z rzędu utrzymuje się rekordowa liczba zakażeń koronawirusem. Między środą a czwartkiem zanotowano tam ponad 4,4 tys. infekcji oraz 46 zgonów na Covid-19. Prezydent Marcelo Rebelo de Sousa opowiedział się za ogłoszeniem w kraju stanu wyjątkowego.
- Zbliżamy się o granicy 30 tys. nowych zachorowań, która może być granicą wydolności służby zdrowia - ocenił specjalista chorób zakaźnych dr Paweł Rejewski, profesor Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Jego zdaniem, skuteczność nowych obostrzeń będzie znana za dwa-cztery tygodnie. Ekspert podkreślił, że w tej sytuacji musiały zostać wprowadzone kolejne obostrzenia, tzw. hamulec. Odniósł się też do odbywających się w Polsce protestów. Podkreślił, że nie wnika w ich ideę, ale nie powinniśmy gromadzić się w dużych grupach w jednym miejscu, nawet jeśli dzieje się to w przestrzeni otwartej, na powietrzu.
Premier Norwegii Erna Solberg ogłosiła w czwartek kolejne zaostrzenie restrykcji w związku z epidemią. Od poniedziałku przyjezdni z tzw. krajów czerwonych, w tym z Polski, zobowiązani zostaną do okazania ujemnego testu Covid-19, wykonanego przed upływem 72 godzin.