Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Pandemia nie powstrzyma UE od ataków na Węgry? Powinni najpierw posłuchać tego ministra...

Od kilku dni władze w Budapeszcie znalazły się w ogniu krytyki eurourzędników w związku z wprowadzeniem nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Oczywiście, są one skutkiem pandemii koronawirusa. Nie wszyscy jednak podzielają pogląd Brukseli...

Autor:

- Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacją na Węgrzech i podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą potrzebne, tak jak to robiliśmy w przeszłości - powiedziała dziś szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która od kilku dni krytykuje Budapeszt.

- Rozumiem, że państwa członkowskie mogą przyjąć specjalne środki w odpowiedzi na kryzys dotyczący zdrowia. Jednak obawiam się, że pewne środki idą za daleko. Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacja na Węgrzech. Podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą niezbędne, tak jak to robiliśmy w przeszłości

- zapowiedziała była minister obrony Niemiec.

Dodała, ze środki nadzwyczajne powinny być ograniczone do tego, co jest niezbędne. - Powinny być proporcjonalne, powinny odpowiadać sytuacji. Nie powinny trwać przez nieograniczony czas. Co ważne, powinny podlegać regularnej kontroli - dodała von der Leyen.

Do karania władz w Budapeszcie przygotowuje się również przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.  - Obecnie priorytetem jest walka z pandemią, ale wkrótce nadejdzie czas, że będziecie musieli przemyśleć stanowisko w sprawie wykluczenia węgierskiego Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej – napisał wczoraj w liście do członków Europejskiej Partii Ludowej.

W podobnym tonie na portalu społecznościowym wypowiedział się niemiecki analityk spraw międzynarodowych Ulrich Speck.

„Prawie wszyscy zgadzają się: UE poniosła porażkę podczas kryzysu finansowego. UE poniosła porażkę podczas kryzysu migracyjnego. UE nie radzi sobie teraz wystarczająco z kryzysem Covid19. I nie radzi sobie wystarczająco z Węgrami”

- napisał Niemiec.

Jednak z tego kręgu osób - uznających za stosowne zajmowanie się obecnie praworządnością na Węgrzech - wyłamał się były eurodeputowany, obecnie minister obrony Łotwy Artis Pabriks.

„Może zanim UE będzie chciała zająć się Węgrami, powinniśmy udowodnić, że jesteśmy w stanie odpowiedzieć na trzy poprzednie pytania, które Pan wymienił wyżej”

- stwierdził polityk.

 

Autor:

Źródło: niezalena.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane