Dosyć to dosyć
Muszę przyznać, że przestaję rozumieć naszą politykę wobec Berlina. Stosunek do Unii Europejskiej jest prostym rozwinięciem tej polityki. Półtora roku temu w „Gazecie Polskiej” przestrzegaliśmy, że godząc się na KPO na warunkach, jakie nam zaproponowano, narażamy się na sytuację, w której nie zobaczymy pieniędzy, będziemy spłacać europejskie długi, a jeszcze nam nałożą dodatkowe kary. Dokładnie tak się stało.