Umysły zniewolone
Coraz mniej rozumiem świat i ludzi. Tzn.
Beta to inny przypadek: bohater dawnej opozycji, przez lata na marginesie, wyszydzany, nieakceptowany, twardy obrońca wartości konserwatywnych, chrześcijańskich. Nieoczekiwanie przygarnięty przez mainstream, w nadgorliwości przekroczył wszelki umiar, normy dobrego wychowania, własną inteligencję i minimum estetyki.
Delta był świetnie zapowiadającym się publicystą. Guru dla podobnie jak on myślących intelektualistów z konserwatywnej formacji. Jego ostre pióro bezbłędnie punktowało cyników, karierowiczów i „ludzi bez właściwości”. Jego wolta mogła zaimponować w kategoriach akrobatycznych – rzadko się zdarza przeskok z prawicy do skrajnej lewicy. Ale wyraźnie czuje się tam dobrze. Przynajmniej zna się na tym, co atakuje.
Gamma był mi najbliższy. Błyskotliwy, inteligentny, dowcipny. Ot, samorodek polityczny, a przy tym nadzwyczajny pasjonat tego, co robił. I jak zakochany (z wzajemnością) w swoim liderze, o którego geniuszu gadał nawet w stanie upojenia alkoholowego. Dziś z niedowierzaniem graniczącym z podziwem słucham, jak z równym zapałem atakuje wszystko, co – jak sądziłem – kochał, w co wierzył i współtworzył. Jak to możliwe? Jestem bezradny, nie wiem!
Pochodzę ze szkoły uczącej, że jest coś takiego jak honor, wierność samemu sobie, potęga przyjaźni. Dlatego nie doczekacie się, bym odsądzał od zasług i talentu tych, którym coś zawdzięczam, z którymi kiedyś działałem, jeśli dziś nawet jesteśmy daleko. Dlatego z przyjemnością doceniam klasę człowieka, który wprowadził mnie na te łamy – Piotra Wierzbickiego.
Ale może są to cnoty anachroniczne?
Kiedyś, robiąc świństwo, należało przynajmniej okazywać poczucie niesmaku. Dziś nie trzeba! Jest tylko teraz. Liczą się aktualne zyski i chwilowy wiatr w żagle. Jak będzie trzeba, jeszcze raz przejdziemy na drugą stronę barykady.
Przeszłości nie ma, ludzie mają słabą pamięć, a w archiwach nie leżą żadne teksty, taśmy i stenogramy, nigdy więc nie zostaną użyte przeciw nam. A że nasze dzieci będą się kiedyś wstydzić? Ich problem!