Tylko w Polsce cisza
Władze Litwy, Łotwy i Estonii podpisały porozumienie o utworzeniu wspólnej linii obrony wzdłuż wschodniej granicy NATO.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Władze Litwy, Łotwy i Estonii podpisały porozumienie o utworzeniu wspólnej linii obrony wzdłuż wschodniej granicy NATO.
Rosyjskie władze w różny sposób próbują wpływać na międzynarodową politykę. Straszenie atomem to zaledwie jedna z tych odsłon. Z oczywistych względów pomijam też sprawę wojny na Ukrainie, bo to główny element neoimperialnej układanki Kremla.
Wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości będziemy świadkami zmiany na mapie Europy, w dodatku w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy.
Najważniejsi politycy w Szwecji zaapelowali do swoich obywateli, by byli przygotowani na ewentualny konflikt zbrojny z Rosją.
Nie od dziś wiadomo, że Alaksandr Łukaszenka obawia się zamachu na swoje życie. Za dyktaturę, łamanie praw człowieka, likwidowanie opozycjonistów, fałszowanie wyborów i ogólne pogrążanie kraju w chaosie nienawidzi go większość Białorusinów, z pominięciem tych, którzy wiernie (a część być może też ze strachu) mu służą.
Ostatnie wydarzenia na Ukrainie i barbarzyńskie ataki rosyjskich oprawców, w których zginęły dziesiątki cywilów, potwierdzają, że Kreml tak łatwo nie zrezygnuje z postawionych przez siebie celów. Władimir Putin niemal natychmiast po deklaracji o wzmożonych atakach wcielił te słowa w życie. Rosja wystrzeliła w Ukrainę praktycznie wszystkie dostępne u siebie typy uzbrojenia.
W stanie New Hampshire wyborcy Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej rozpoczęli głosowanie w prawyborach kandydatów obu ugrupowań w listopadowych wyborach prezydenckich w USA. To drugie prawybory w USA. Pierwsze, zorganizowane przed tygodniem w stanie Iowa, ze zdecydowaną przewagą wygrał były prezydent Donald Trump, uzyskując 52 proc. głosów. – W republikańskich prawyborach w New Hampshire nie powinniśmy spodziewać się wielkich niespodzianek. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa pozostaje Donald Trump, któremu bukmacherzy dają blisko 90-procentowe szanse na wygraną – wskazuje w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista. – Sondaże przyznają mu minimum 50-procentowe poparcie oraz przewagę co najmniej kilkunastu punktów procentowych nad Nikki Haley, jego jedyną prawyborczą rywalką, która wciąż pozostała w republikańskim wyścigu po nominację prezydencką – dodaje.
W ostatnich dniach przedstawiciele Kremla poinformowali, że do 2026 r. planują wdrożyć wszystkie porozumienia w ramach tzw. Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Oznacza to unifikację kluczowych sektorów administracji państwowej obu krajów, gospodarki czy sfer bezpieczeństwa i militarnej. Biorąc pod uwagę agresywną i neoimperialną politykę Rosji, rodzi to gigantyczne obawy o bezpieczeństwo m.in. Polski. – W wymiarze integracji wojskowej czy służb to w zasadzie pozostały do ustalenia tylko kwestie personalne. To, że Łukaszenka zdecydował się na dyslokację na Białorusi rosyjskiej broni atomowej jest pieczęcią nad faktem, że Rosja okupuje Białoruś – mówi prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. polityki międzynarodowej. Dodaje, że odpowiedzią na działania Moskwy i Mińska powinno być radykalne wzmocnienie zdolności obronnych Polski, zwłaszcza na tzw. ścianie wschodniej. – Konieczne jest szybkie wprowadzenie Polski w program Nuclear Sharing i przesunięcie taktycznego arsenału atomowego na teren naszego kraju – uważa ekspert.
Od czwartku trwa podróż szefa amerykańskiej dyplomacji Antony'ego Blinkena po krajach Bliskiego Wschodu. Na mapie wizyt znajdują się m.in. Izrael, Palestyna, Egipt, Jordania, Turcja i Grecja. Zdaniem komentatorów, za najważniejsze mogą uchodzić rozmowy w Ankarze. Amerykański sekretarz stanu pojawi się w stolicy Turcji dziś w nocy. – Według nieoficjalnych źródeł, Blinken ma spotkać się zarówno z ministrem spraw zagranicznych Hakanem Fidanem – czyli swoim odpowiednikiem, z którym prowadził już wcześniej rozmowy, ale również z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. Najważniejszym tematem spotkania będzie bez wątpienia sytuacja w Strefie Gazy – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl dr Karolina Wanda Olszowska, historyk i turkolog, prezes Instytutu Badań nad Turcją, wykładowca w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego.